Odkryj świąteczne Zakopane: jarmark na Placu Niepodległości, lodowiska, kuligi, nocne nabożeństwo i Krupówki. Poznaj tradycje i poczuj ten klimat także w domu.
Każdej zimy Zakopane zmienia się w prawdziwe królestwo świąt. Położone u stóp Tatr i często nazywane zimową stolicą Polski, jest czymś więcej niż tylko miejscem dla narciarzy. W chłodne miesiące miasto zyskuje baśniowy blask: ulice oplatają światełka, w powietrzu czuć żywicę i przyprawy, grają uliczni muzycy, a radosny nastrój udziela się niemal od razu.
A jeśli wyjazd nie wchodzi w grę, tę sezonową aurę można poczuć nawet z daleka.
Sercem wydarzeń jest Plac Niepodległości, tuż przy Krupówkach. To tutaj od początku grudnia do początku stycznia działa jarmark.
Na miejscu czekają wszystkie składniki dobrego nastroju: ciepły oscypek, pachnący miód, grzane wino i słodkości. Stragany zdobią gałązki jodły i migoczące lampki, a w powietrzu unosi się żywiczny szept świerku i przypraw. Święta w najczystszej postaci.
Co zimę w Zakopanem pojawia się kilka lodowisk. Najbardziej sportowe jest przy ośrodku COS, z prawdziwymi torami do szybkiej jazdy. W centrum miasta klimat i miejski puls zapewnia Tafla. A jeśli liczą się widoki, warto wybrać U Daniela.
Każde ma swój charakter — od dynamicznego po spokojnie romantyczny.
Jedną z wizytówek zimy w Zakopanem jest konny kulig. Wyrusza wieczorami: sanie z dzwonkami, gorące napoje, ogniska i lekki, świąteczny gwar.
Kiedyś zarezerwowany dla szlachty, dziś to prosta przyjemność dla każdego, kto szuka odrobiny magii zimowej nocy.
Jest też cichszy sposób na spędzenie świątecznej nocy: spacer do małej kaplicy w lesie, gdzie o północy odbywa się nabożeństwo. Wielu niesie lampiony lub świece. Śnieg skrzypi pod stopami, wokół cisza i rozsiane światełka. To spokojny, piękny sposób, by powitać święta.
Krupówki to główna arteria miasta, a zimą tętni tu życie. Światła są wszędzie, karuzele, uliczne koncerty, ludzie w odświętnych strojach. Mieszkańcy śpiewają kolędy, grają na skrzypcach, sprzedają pamiątki, sery i gorące napoje. Łatwo poczuć, że staje się częścią wspólnego świętowania.
W Polsce Boże Narodzenie to nie tylko jarmarki. To także kolacje przy świecach, czyli Wigilia, oraz tradycyjne kolędy śpiewane w domach i na ulicach. W Zakopanem brzmi to szczególnie szczerze: głośno, od serca, bez scenariusza.
Nawet bez podróży do Polski można wpuścić do domu odrobinę Zakopanego. Wystarczy włączyć góralską muzykę świąteczną, zaparzyć herbatę z miodem i cynamonem, obejrzeć zdjęcia Krupówek albo spróbować zrobić oscypek. Kilka takich drobiazgów potrafi zdziałać wiele dla świątecznego nastroju.