Poznaj tajemnice Zamku w Nieświeżu: legendy o podziemnych tunelach, ich obronne funkcje i odkrycia archeologów. Które przejścia są dziś dostępne dla gości?
Zamek w Nieświeżu to jeden z najsłynniejszych zabytków Białorusi. Za jego surowymi murami kryje się gąszcz historii, a najwięcej emocji budzą tajemnicze podziemne korytarze. Jedni sądzą, że łączyły twierdzę z innym zamkiem, inni są przekonani, że służyły obronie.
Wielu mieszkańców wierzy, że pod Nieświeżem biegnie długi podziemny trakt aż do zamku w Mirze. Według tych opowieści Radziwiłłowie mogli odwiedzać się powozem, ukryci przed wzrokiem ludzi. Nietrudno zrozumieć, dlaczego ta legenda trzyma się mocno.
Niektórzy mówią, że ich przodkowie znali ten tunel i widzieli jego wejścia. Badacze jednak nie znaleźli dotąd potwierdzenia. Możliwe, że przejście dawno się zawaliło albo zostało zamurowane.
Romantycznego tunelu wciąż nie udało się odnaleźć, ale autentyczne podziemne drogi w Nieświeżu istnieją. Jedna łączy dom artylerzysty z bastionami, pozwalając żołnierzom przenosić broń i zapasy poza zasięgiem wzroku. Inna odpowiadała za odprowadzenie wody i wspierała zaopatrzenie zamku podczas oblężenia.
Niektóre odcinki są zamurowane i nikt nie potrafi powiedzieć, dokąd prowadzą. Być może z czasem archeolodzy odsłonią kolejne ukryte korytarze.
Ich głównym celem była obrona. Przejścia umożliwiały szybkie przemieszczanie się, niespodziewane pojawianie się w różnych częściach twierdzy, a nawet ucieczkę, gdy niebezpieczeństwo było zbyt blisko. Istnieją też wersje mówiące o pokojowym wykorzystaniu — dyskretnych spotkaniach i negocjacjach — lecz nie ma dokumentów, które by to potwierdzały.
Część podziemnych tras jest już udostępniona zwiedzającym. Badane są z użyciem nowoczesnych technologii i niewykluczone, że pojawią się kolejne. Na razie zamek zachowuje swoje sekrety; gdzieś pod fundamentami mogą czekać odkrycia, które odsłonią jeszcze więcej tajemnic tej niezwykłej warowni.