Oddzielamy fakty od mitów o Tadż Mahalu: czarny bliźniak, oślepieni rzemieślnicy, świątynia Śiwy, plany rozbiórki. Sprawdź, co naprawdę potwierdzają źródła.
Tadż Mahal to jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł architektury na świecie. Poza urodą i historią miłości, która mu towarzyszy, do tego marmuru przyrósł cały gąszcz legend. Jedne brzmią niemal nadprzyrodzenie, inne mogłyby zostać scenariuszem filmowym. Spróbujmy oddzielić to, co ma oparcie w faktach, od efektownych, lecz tylko ładnych narracji.
Według popularnej opowieści cesarz Szahdżahan, po wzniesieniu olśniewającego białego mauzoleum ku pamięci żony, planował drugi grobowiec z czarnego marmuru. Oba miały stać naprzeciw siebie po dwóch stronach Jamuny i łączyć się mostem.
Historię rozpropagował w XVII wieku francuski podróżnik Jean-Baptiste Tavernier. Współczesne badania prowadzą jednak w inną stronę: nie ma dowodów, że czarny Tadż kiedykolwiek istniał choćby na deskach kreślarskich. Ciemne kamienie znalezione w pobliżu okazały się zwykłym białym marmurem, który z czasem ściemniał.
Mimo to wizja lustrzanego mauzoleum wciąż rozpala wyobraźnię artystów, pisarzy i filmowców — trudno się dziwić, działa jak magnes.
Inna legenda głosi, że Szahdżahan kazał po zakończeniu prac oślepić, a nawet stracić rzemieślników, by nikt nie stworzył czegoś równie doskonałego.
W rzeczywistości brak na to dowodów. Wielu architektów pracujących przy Tadż Mahalu projektowało później kolejne budowle, więc ta historia brzmi raczej jak dramatyczna straszanka niż zapis faktów.
W połowie XX wieku indyjski historyk Purushottam Nagesh Oak sugerował, że pierwotnie była to świątynia poświęcona Śiwie. Wskazywał na elementy architektoniczne kojarzone z hinduistycznymi sanktuariami i argumentował, że na tym miejscu istniał wcześniej inny obiekt.
Większość historyków się z tym nie zgadza. Zwracają uwagę na obszerną dokumentację potwierdzającą wzniesienie mauzoleum, a nie przebudowę starszej świątyni. Mimo to teoria co jakiś czas znajduje zwolenników.
Krąży opowieść, że w XIX wieku William Bentinck, brytyjski gubernator generalny Indii, zamierzał rozebrać Tadż Mahal i sprzedać jego marmur w Anglii.
Historycy uznają to za plotkę. Bentinck faktycznie sprzedawał materiały z ruin indyjskich pałaców, ale brak potwierdzenia, by planował zniszczenie Tadż Mahalu.
Ludzi od zawsze przyciągają tajemnice, zwłaszcza wokół miejsc tej klasy. Mity dokładają warstwę intrygi zarówno podróżnym, jak i badaczom — a przy okazji świetnie się je opowiada.
Nawet dziś, gdy sprawdzenie faktów zajmuje sekundy, te historie wciąż krążą. Czasem piękna opowieść wygrywa z suchym przypisem.
Jedno pozostaje niezmienne: Tadż Mahal wciąż zdumiewa, niezależnie od tego, jakie sekrety próbujemy do niego dopisać.