13:54 25-11-2025
Kamienne wieże na Wybrzeżu Amalfitańskim: od strażnicy do atrakcji
Poznaj historię kamiennych wież strażniczych na Wybrzeżu Amalfitańskim: jak broniły przed piratami, gdzie je dziś zobaczyć i które zamieniono w muzea i hotele.
Gdy patrzy się na zdjęcia Wybrzeża Amalfitańskiego, wzrok zwykle przyciągają plamy koloru, strome urwiska, morze i cytryny. A jednak w tej scenerii kryją się dawne kamienne wieże. Sprawiają wrażenie, jakby wyrastały wprost ze skał; dziś stapiają się z krajobrazem, choć kiedyś miały zupełnie inne zadanie: chronić ludzi przed wrogiem nadciągającym od strony morza.
Po co wznoszono te wieże
Wiele stuleci temu — mniej więcej od IX do XVI wieku — nadmorskie miasteczka, takie jak Amalfi, Positano i Maiori, często padały łupem piratów. Przypływali statkami, plądrowali domy i brali ludzi w niewolę. Mieszkańcy potrzebowali obrony, więc zaczęły wyrastać wieże strażnicze.
Choć często nazywa się je wieżami saraceńskimi, Saraceni — średniowieczne określenie muzułmańskich piratów — nie mieli z ich budową nic wspólnego; powstały właśnie po to, by chronić społeczności przed tymi najeźdźcami.
Jak działał ten system
Wieże stawiano na wyniesieniach — klifach, wzgórzach i cyplach — tak, by jedna widziała następną. Gdy na horyzoncie pojawiały się statki, strażnicy rozpalali ogień, wypuszczali dym albo bili w dzwon. Sygnał szedł dalej wzdłuż wybrzeża, dając mieszkańcom chwilę na ukrycie się lub przygotowanie na kłopoty.
Budowano je z myślą o trwałości: miały grube mury, wąskie otwory, a czasem także zapasy żywności i wody na kilka dni schronienia.
Jak wyglądały te wieże
Nie było dwóch identycznych. Jedne były okrągłe, inne kwadratowe, a nawet ośmiokątne; kształt zdradzał czas powstania i rękę miejscowych budowniczych. W Maiori Torre Normanna wciąż wygląda groźnie — osadzona na skale tuż przy wodzie. W Positano Torre Fornillo zachowała się w dobrym stanie i dziś zdobi linię brzegową.
Dziś część z nich zmieniła się w prywatne domy, muzea, a nawet hotele. Inne stoją opuszczone, powoli kruszejąc pod krzewami i trawą.
Czym są dzisiaj
Wiele z tych wież wciąż łatwo dostrzec — zwłaszcza podróżując wzdłuż wybrzeża samochodem albo łodzią. Niektóre miejscowości włączają je do tras z przewodnikiem, by przybliżyć przeszłość i pokazać je odwiedzającym.
Są cichym przypomnieniem, że życie nad morzem nie zawsze było spokojne. Dawniej obawiano się nie sztormu, lecz piratów. Wieże nadal patrzą na wodę, jakby czekały, aż ostrzeżenie znów potoczy się wzdłuż wybrzeża.