21:41 23-11-2025

Kolonialne więzienia Tasmanii: Port Arthur i inne miejsca UNESCO

Odkryj mroczną historię Tasmanii: Port Arthur, kopalnia węgla, Cascades Female Factory, Richmond Gaol i Darlington. Przewodnik po miejscach UNESCO Tasmanii.

By NotaMermain - Own work, CC BY-SA 4.0, Link

Tasmania często przywołuje obrazy surowych krajobrazów, dzikiej fauny i długich, cichych horyzontów. Rzadziej wspomina się, że skrywa też łańcuch historycznych więzień, dziś uznanych za część dziedzictwa ludzkości. Te miejsca przechowują nie tylko losy skazanych, ale i opowieść o epoce, gdy Wielka Brytania zsyłała więźniów na kraniec świata. Zderzenie pocztówkowych widoków z represyjną przeszłością trudno zbagatelizować.

Dlaczego zsyłano skazańców tak daleko?

W XIX wieku brytyjskie więzienia pękały w szwach, dlatego rząd zaczął wysyłać osadzonych do kolonii. Tasmania, wówczas znana jako Ziemia van Diemena, stała się jednym z głównych celów. W ciągu 50 lat trafiło tu ponad 73 000 osób — od złodziei po tych, którzy nie byli w stanie wyżywić rodzin.

To nie były wyłącznie bloki cel. Powstawały całe osady z warsztatami, manufakturami, polami uprawnymi i surowym rytmem dnia. Praca i dyscyplina miały w teorii prowadzić do poprawy; w praktyce reżim bywał twardy, nierzadko brutalny, a nie wszyscy go przeżyli.

Port Arthur: najsłynniejsze więzienie

Public Domain

Za nieformalny punkt centralny uchodzi Port Arthur. Zaczynał jako obóz drwalski, lecz szybko przekształcił się w osadę karną dla uznanych za niepoprawnych. Warsztaty zajmowały więźniów obróbką metalu i stolarką; wyrabiano cegły, a nawet budowano statki.

Główny gmach stanowiło odosobnione więzienie, które trzymało ludzi w pojedynczych celach i niemal całkowitej ciszy. Chłostę zastąpiono izolacją i samotnością — w zamyśle metodą naprawczą, w rzeczywistości często łamiącą psychikę.

Tuż obok leży Isle of the Dead, cmentarz, na którym pochowano około tysiąca osób. Spoczywają tam nie tylko więźniowie, ale też strażnicy, ich rodziny oraz dzieci. Dziś kursują tam wycieczki, a nagrobki wciąż stoją.

Kopalnia węgla i więzienie dla kobiet

By Azoma — Own work, CC BY-SA 3.0

Niedaleko Port Arthur znajduje się kolejne ponure miejsce — kopalnia węgla, dokąd kierowano najbardziej nieposłusznych. Więźniowie pracowali pod ziemią w skrajnie wymagających warunkach.

W Hobart, stolicy Tasmanii, zachowała się Cascades Female Factory. Przetrzymywano tam kobiety, zmuszając je do szycia, prania i gotowania. Życie nie było lżejsze niż w męskich zakładach — bywało wręcz cięższe.

Jeszcze dwa historyczne miejsca

By Bracteantha — Own work, CC BY-SA 4.0

Richmond Gaol to najstarsze więzienie w Australii. Otwarto je w 1825 roku, a zamknięto dopiero w połowie XX wieku. Zwiedzający wciąż mogą zobaczyć kajdany, ciasne cele i nawet rysunki na ścianach.

Na wyspie Maria zachowała się stacja Darlington, gdzie skazańcy mieszkali pod nadzorem, pracując na otwartym powietrzu. Model kary był inny, lecz sedno pozostawało takie samo — kontrola i praca.

Co znaczą dziś?

Wszystkie te miejsca są dziś objęte ochroną państwową i wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Uznano je za ważne nie tylko dla Australii, ale i dla historii ludzkości. Pokazują, jak traktowano dawniej sprawców, co uchodziło za sprawiedliwą karę i w jaki sposób władza sprawowała kontrolę.

Port Arthur przyciąga dziś setki tysięcy odwiedzających. Badacze przeglądają dawne akta, trwają wykopaliska, a wolontariusze pomagają utrzymać budynki w dobrym stanie.