09:23 02-01-2026
12 najpiękniejszych miejsc na zimę w Rosji
Poznaj 12 najpiękniejszych miejsc na zimę w Rosji: Karelia, Bajkał, Kamczatka, Suzdal i inne. Zorza polarna, lodowe pejzaże i cisza, która zachwyca. Odkryj je!
Zima w Rosji to coś więcej niż mróz i śnieg. To pora, gdy zmieniają się lasy, miasta i najdalsze zakątki. Zaspy, rzeczne tafle lodu, rozświetlone wieczorami ulice i zorza polarna tworzą nastrój, który trudno pomylić z innym. W jednych miejscach zima jest łagodna i gościnna, w innych surowa, ale hipnotyzująca. Zebraliśmy 12 miejsc, gdzie sezon pokazuje się z najpiękniejszej strony — jak z bajki, tylko bez dekoracji.
Karelia
Bezkresne lasy, jeziora skute lodem, drzewa strzelające mrozem — tutejsza zima jest wyjątkowo cicha i wyrazista. Wodospad Kivach nigdy nie zamarza całkowicie, a na szkierach Ładogi lód układa się w fantazyjne formy. W pogodne noce niebo bywa rozświetlone zorzami w odcieniach zieleni i fioletu. Najdłużej zostaje w pamięci ta kojąca cisza.
Kiży
Ta wyspa na jeziorze Onega kryje zabytkowe drewniane cerkwie. Zimą ich kontury obsypuje szadź, a drewno połyskuje w słońcu. Wokół jest biało i cicho, jakby czas się zatrzymał. O zachodzie świat staje się jeszcze bardziej świetlisty — obraz prosty, przez to tylko mocniejszy.
Suzdal
Małe miasto na Złotym Pierścieniu jak stworzone na zimę: śnieg, dawne cerkwie, drewniane chaty i ulice jak posypane pudrem. Dookoła bieleją pola i płynie rzeka, po której można jeździć saniami, a świąteczne światła spajają całość. Trudno się nie zatrzymać i nie pospacerować dla czystej przyjemności.
Murmańsk i Tieribierka
Daleko na północ od koła podbiegunowego zima jest długa i ciemna, a jednak nieodparcie piękna. Murmańsk ma w sobie coś gościnnego; Tieribierka pozostaje surowa, niemal nierzeczywista. Morze Barentsa, ośnieżone klify, skute lodem wodospady — wszystko to pod nocnym niebem, na którym często tańczy zorza. Surowo? Owszem. Ale w sposób, któremu trudno się oprzeć.
Bajkał
Gdy Bajkał zamarza, lód staje się przezroczysty jak szkło. Pod stopami widać pęcherzyki, szczeliny, a nawet pasma glonów. Płyty lodu wyrastają niczym rzeźby, a jaskinie i groty zdobią sople. Świt i zmierzch malują najsubtelniejsze barwy. Mało co wydaje się równie nieziemskie i czyste.
Jarosław
Zaśnieżone ulice, białokamienne świątynie, Wołga skuta lodem — Jarosław zimą jest i przytulny, i odświętny. W grudniu miasto rozświetlają girlandy, a jarmarki i zapach pierników wychodzą na ulice. Dobre miejsce, by pospacerować i przypomnieć sobie, czym powinna być zima.
Wielki Ustiug
Rodzinne miasto Dziadka Mroza serwuje wzorcową zimę: głęboki śnieg, dawne świątynie, przystrojone jodły, drewniane dwory i lodowe rzeźby. W jego rezydencji można przejechać się saniami, zjechać z górek i wejść prosto w baśniowy nastrój.
Ałtaj
Góry pod świeżym śniegiem, skute lodem jeziora, powietrze tak przejrzyste, że aż dźwięczy. Jezioro Teleckie zimą przypomina lustro. Katun miejscami zamarza, rysując na powierzchni finezyjne wzory. Zima na Ałtaju ma spokojną siłę — naturę sprowadzoną do sedna.
Kamczatka
Tutaj pora roku tworzy dramatyczną scenę: wulkany w śnieżnych czapach, parujące gorące źródła i mnóstwo opadów. Kamczatka często obdarza zorzami, leśnymi wędrówkami i pejzażem tak dzikim, że domaga się niespiesznej uwagi.
Taganaj, Ural
W tym parku narodowym góry i lasy bieleją i błyszczą. Mróz obrasta skały, szlaki prowadzą przez zaśnieżone polany i bory, a zachód maluje wszystko różami i fioletem. Cisza jest tu gęsta — i bezsprzecznie piękna.
Po co jechać
Zima w każdym z tych miejsc wygląda inaczej. Bywa łagodna i otulająca, gdzie indziej — nieokiełznana i monumentalna. Wszędzie jednak pozostaje prawdziwa i poruszająca. To coś więcej niż śnieg i mróz — cały świat: cichy, biały, lśniący. Zimą przyroda opowiada własne historie; wystarczy się zatrzymać i posłuchać.