05:36 01-01-2026

Znikające wyspy dziś: między mitem Atlantydy a faktami

Zobacz, jak naprawdę znikają wyspy: od mitu Atlantydy po fakty. Morze Kaspijskie (Kumani Bank), Sandy Island, Bermeja, East Island; erozja i wzrost poziomu mórz.

By David Broad, CC BY 3.0, Link

Atlantyda. Samo słowo przywołuje obrazy zaginionej cywilizacji pochłoniętej w jedną noc. Brzmi jak bajka — i w gruncie rzeczy nią jest. Co uderza, to fakt, że dziś naprawdę znikają wyspy. Nie w mitach, lecz w świecie, który współdzielimy. Rzeczywistość, jak zwykle, okazuje się bardziej złożona niż legendy.

Widmo na Morzu Kaspijskim

Na początku 2023 roku na Morzu Kaspijskim bez zapowiedzi wynurzyła się niewielka wyspa. Nie widniała na żadnych mapach i nikt jej nie zbudował — powstała po erupcji wulkanu błotnego Kumani Bank. Naukowcy NASA dostrzegli ją na zdjęciach satelitarnych. Radość nie trwała jednak długo: pod koniec 2024 roku wyspa znów zniknęła. Słona woda podmywała kruchą powierzchnię, aż niemal nic nie zostało.

To nie pierwszy przypadek, gdy natura tworzy wyspę tylko po to, by ją odebrać. Całe zdarzenie brzmiało jak dyskretna przestroga — delikatny sygnał, że świeżo narodzony ląd bywa wyjątkowo nietrwały.

Błędy na mapach — wyspy, których nigdy nie było

Zdarza się też, że wyspy znikają wyłącznie na papierze. Przez dziesięciolecia Sandy Island figurowała na mapach między Australią a Nową Kaledonią. Gdy badacze dopłynęli wreszcie do wskazanych współrzędnych, zobaczyli jedynie otwarte morze. Okazało się, że to dawna pomyłka, która przetrwała w kartografii, aż w końcu wyspę oficjalnie usunięto z map.

Podobna historia dotyczy Bermei, wyspy w Zatoce Meksykańskiej. Wzmiankowana od XVI wieku, nigdy nie dała się potwierdzić współczesnymi metodami. Czy istniała naprawdę, pozostaje niejasne — najpewniej kolejny błąd kartograficzny.

Gdy wyspa naprawdę znika

Wyspy znikają także naprawdę. W 2018 roku huragan zniszczył East Island w pobliżu Hawajów. Nie zapadła się w mgnieniu oka, ale szkody okazały się nieodwracalne — ląd został niemal całkowicie starty.

Powody są różne: sztormy, erozja, podnoszący się poziom mórz. To dzieje się tu i teraz. Przykładów przybywa, a część niegdyś zamieszkanych wysp stała się już niezdatna do życia. To nie błąd na mapie, lecz twardy fakt.

Mit trwa, ale w innym wcieleniu

Legendy o Atlantydzie wciąż rozpalają wyobraźnię. W rzeczywistości jednak obraz wygląda inaczej. Wyspy nie znikają w jednej chwili, tym bardziej wraz z całymi miastami — za to potrafią krok po kroku ustępować morzu. Co do tego trudno mieć wątpliwości.

Dziś znikające wyspy to mniej mit, a bardziej sprawdzian. To już nie materiał na fantazję, lecz codzienna praca geologów, klimatologów i wszystkich, którzy śledzą, jak zmienia się świat przyrody.

Czy powstanie nowa Atlantyda?

Może. Tyle że nie byłaby legendą, lecz kolejną wyspą na Pacyfiku lub Oceanie Indyjskim, powoli znikającą pod wodą. Coraz częściej mówi się o tym jako o namacalnym zagrożeniu — zwłaszcza dla państw i społeczności żyjących na nisko położonych wybrzeżach.

Nie szukamy już Atlantydy. Obserwujemy, jak ląd się cofa, i zadajemy proste pytanie: kto następny? To nie opowieść o przeszłości, lecz o tym, co rozgrywa się na naszych oczach.